herozone

blog o komiksach i superbohaterach

ZESTAWIENIA

20 najlepszych filmów akcji lat 90-tych.

18. Złoto pustyni


„Bush told the people to rise up against Saddam. They thought they’d have our support. They don’t. Now they’re getting slaughtered.”

Original Cinema Quad Poster - Movie Film PostersPodczas inwazji Iraku na Kuwejt zrabowano bardzo dużo złota i ukryto je na pustyni. Tak przynajmniej głosi legenda opowiadana sobie przez żołnierzy amerykańskiej armii, którzy przybyli wyzwolić Kuwejt. Trzech z nich stara się na własną rękę zdobyć złoto, jednak wplątują się w duże kłopoty. W jednej z głównych ról wystąpił George Clooney, dzisiaj wielka gwiazda. A wtedy aktor telewizyjny, który swoją popularność chciał zamienić na hollywoodzki splendor. Towarzyszą mu Mark Walberg  i Ice Cube.

Film jest sprawnie nakręcony i dobrze się go ogląda. Aktorzy dają sobie radę z dość stereotypowymi  rolami, chwilami można się pośmiać. Za to na planie nie było wesoło. Clooney i reżyser David O. Russell nie przepadali za sobą. Zaczęło się od tego, że Clooney nie był wyborem reżysera do głównej roli, został narzucony przez producentów.  Poza tym za każdym razem kiedy Russell strofował członków ekipy, gwiazdor Ostrego dyżuru miał coś do powiedzenia. Czyli atmosfera była bardzo napięta, panowie kłócili się kilka razy, próbowali się pogodzić, jednak nic z tego nie wyszło.

BRW

Podczas filmowania jednej ze scen, Clooney stanął w obronie statysty, któremu reżyser za mocno pokazywał jak ma się przewracać. Aktor dobiegł do reżysera i uderzył go lewym sierpowym. Pomimo tej złej atmosfery na planie, udało się stworzyć film wizualnie interesujący, co jest trudne biorąc pod uwagę, że krajobraz stanowi pustynia. Relacje między trójką głównych aktorów są prawdziwe i widać, że chłopaki polubili się od razu. Zwłaszcza Clooney szanował Ice Cube’a, któremu, pomimo tego że to znany kawalarz nie wycinał żadnych żartów. Warto zwrócić uwagę na Marka Walberga, świeżo po Boogie Nights, u progu swojej wielkiej kariery. Kilka lat później zagrał on u Russela w filmie opowiadającym o życiu Micky’ego Warda, boksera o irlandzkich korzeniach. Clooney i Russell nigdy więcej razem nie pracowali.

17. Szklana pułapka 2


„Oh man, I can’t fucking believe this. Another basement, another elevator. How can the same shit happen to the same guy twice?”

tb-006-die-hard-2-original-uk-quad-1427-pPorucznik McClane powraca: kolejne Boże Narodzenie, kolejni terroryści. Dobrze, że tym razem ma buty na nogach. John czeka na waszyngtońskim lotnisku na swoją żonę, pech chce, że w tym samym czasie przylatuje południowoamerykański dyktator, a jego najwierniejsi wyznawcy mają plan by go uwolnić. Ktoś sobie pomyślał, jak coś nie jest zepsute to nie ma potrzeby naprawiania. Scenariusz pierwszej części został zmodyfikowany i mamy kolejny raz to samo. Jeżeli chodzi o filmy akcji, to nie zawsze jest zarzut. Wystarczy spojrzeć na serię Szybcy i wściekli. Jednak czegoś tutaj zabrakło. A dokładnie Hansa Grubera. Filmy z tej serii są tak dobre jak przeciwnik głównego bohatera, a tutaj antagonista jest taki sobie.

Bruce Willis dwoi się i troi, żeby być zabawnym i groźnym jednocześnie. W porównaniu z pierwszą częścią wszystko wypada blado. Jednak jako osobny film, jest naprawdę sprawnie zrealizowanym widowiskiem z interesującym głównym bohaterem i wartką akcją. Niektórych rzeczy nie da się powtórzyć, dlatego Szklana pułapka 2 nie była już takim hitem jak część pierwsza. Pomimo tego oglądam ten film w każdy sylwester.

16.Mission: Impossible


„Wake up, Claire! Jim’s dead! He’s dead! They’re all dead!”

pobraneSupertajny szpieg supertajnej organizacji musi odkryć i ujawnić supertajny spisek, by oczyścić swoje supertajne imię. W tym celu organizuje grupę outsiderów, przy pomocy których dokona rzeczy niemożliwych. W roli głównej występuje Tom Cruise, który w tamtym czasie nie uchodził za aktora kina akcji. Jego poprzednie trzy filmy to Ludzie Honoru, Firma i Wywiad z wampirem. Mało kto  wróżył mu wtedy karierę w tym gatunku. A sam film traktowano jako remake szpiegowskiego serialu z lat 70. Jak dziś wiemy seria rozrosła się do potężnych rozmiarów, a sam Criuse zarobił na MI wielkie pieniądze. Film ogląda się znakomicie, trzyma on widza w napięciu, a fabuła nie pozwala się nudzić choć przez chwilę. Nietypowo, jak na film akcji, na ekranie pada tylko 5 strzałów. Każda kolejna część była większa i większa. Każda tez miała innego reżysera, który nadawał każdej odsłonie, własny specyficzny sznyt. Moją ulubioną jest MI2, reżyserowana przez Johna Woo, mistrza kina akcji z Hong Kongu, jest to prawdziwa perełka.

Film był jednym z pierwszych w bardzo popularnym nurcie remeków filmów i seriali z lat 60-tych lub 70-tych. Jednak żaden z nich nie zyskał takiej popularności jak MI. Duża w tym zasługa samego Criuse, który swoim nazwiskiem przyciąga widzów do kina. Dba także o to, by każda część jednocześnie była powiązana z poprzednią i tworzyła odrębną całość. Pierwsza część nadała ton następnym częściom, główny bohater nie jest superagentem, czasem zdarza mu się jakiś błąd, często podejmuje niepotrzebne ryzyko. Fani serii nie mogą się już doczekać kolejnej części, pojawi się ona w kinach w tym roku.

showmax8

Pages ( 2 of 7 ): « Poprzednia 1 2 34567Następna »

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.