herozone

blog o komiksach i superbohaterach

Felietony KOMIKSY

Antybohaterowie – dlaczego są tak popularni?

Superman, Kapitan Ameryka, Wonder Woman są prawi, sprawiedliwi i… nudni. Sprawiają, że komiksowy świat jest bezpieczny, słońce świeci, a dzieci spokojnie chodzą do szkoły. Klasyczna postać bohatera znudziła się, została wyeksploatowana, dlatego komiksy są pełne antybohaterów i antybohaterek wszelkiego typu. Postaci wielowymiarowych, o skomplikowanych życiorysach i dwuznacznie moralnych. Są to tajemniczy indywidualiści, buntownicy, często występujący przeciw powszechnie przyjętym prawom i normom społecznym. Pozostają w konflikcie ze światem, ulegają wielkim namiętnościom, ich życie naznaczone jest często zbrodnią lub występkiem, które wywarły wpływ na ich dalsze losy, co czyni ich bohaterami bajronicznymi. Działają tam gdzie stróże prawa lub grzeczni superbohaterzy w majtkach na spodniach nie chcą lub nie mogą. Bohaterowie ci są o wiele bardziej podobni do zwykłego człowieka, ze swoimi wadami, słabościami i konsekwencjami błędnych decyzji.  Są też o wiele bardziej kontrowersyjni, w historii komiksu bywały okresy gdy ich istnienie kwestionowano. Starałem się prześledzić wyboistą historię komiksowego antybohatera, od pierwszego pojawienia się tego rodzaju postaci w latach 40-tych do lat współczesnych

 Mroczny bohater lat 40.

Pierwszym oficjalnym antybohaterem był Namor Podwodniak (Sub-Mariner). Na kartach komiksu pojawił się w kwietniu 1939 roku. Był on synem człowieka i atlantyckiej królowej. Brzmi znajomo? No bo powinno, DC „pożyczyło” sobie jego origin story i stworzyło swojego Aquamana, dwa lata po debiucie Namora. Przez lata Podwodniak był przedstawiany jako facet o dobrym sercu, ale z dzikim temperamentem lub jako nieprzejednany najeźdźca, pragnący zemścić się za wszystkie niegodziwości, jakie mieszkańcy suchego lądu wyrządzili jego pobratymcom. 

Po tym jak trzęsienie ziemi wywołane przez ludzi zabiło wielu mieszkańców jego królestwa, a jemu samemu została odebrana pamieć, przez wiele lat tułał się po świecie jako włóczęga. Dopiero gdy Johny Storm przywrócił mu pamieć Namor za pomocą morskiego potwora próbuje zniszczyć świat, a powstrzymać stara się go Fantastyczna czwórka. Potem nasz pływak zakochał się w Sue, czyli niewidzialnej dziewczynie, z którą chciał się ożenić. Jego uczucie do niej trwało kilka lat, co nie przeszkadzało mu sprzymierzyć się z Doktorem Doom by zniszczyć FF. Później razem z Hulkiem chciał zaatakować Avengersów, jednak w końcu został ich sojusznikiem. Odmówił tez Magneto przyłączenia się do Bractwa Złych Mutantów. Jak widać jego życie jest ciekawe i bardzo skomplikowane, a życiowe wybory podejmowane są pod wpływem emocji. Jednak pomimo jego temperamentu, po kilku latach szaleństwa stał się szanowanym bohaterem, chociaż do końca nieco nieprzewidywanym.

shadowW rok później do komiksu trafił tajemniczy jegomość w kapeluszu, niejaki The Shadow. To ciekawy przypadek, ponieważ Cień opanował inne media, zanim przeniósł się do obrazkowych historii. Na samym początku, bo w 1930 roku występował jako bohater słuchowisk radiowych, odpowiednika dzisiejszych Dlaczego ja i Trudne Sprawy. Choć to porównanie jest krzywdzące dla wspomnianych słuchowisk, które były na wyższym poziomie, to jednak były one tak popularne, jak dziś telenowele i seriale kryminalne. Pierwotnie The Shadow występował jako tajemniczy głos, promujący książki pewnego wydawnictwa, przez kilka miesięcy tym głosem był Orson Welles, rok później Cień stał się bohaterem książek autorstwa Waltera B. Gibsona. Potem przyszła pora na komiks. 

Shadow był to tajemniczy człowiek, który pod osłoną nocy walczył z przestępcami. Miał umiejętność stania się niewidzialnym. Walczył z międzynarodowymi szpiegami, szalonymi naukowcami i gangsterami. Współpracował z policją, ale też często był ścigany i poszukiwany. Twórcy Batmana wielokrotnie twierdzili, że The Shadow był jedną z inspiracji przy tworzeniu tej postaci. Tematyka przygód Cienia obejmowała bardzo szeroki zakres. Od typowo przygodowych historii, poprzez kryminalne zagadki, do horrorów i okultyzmu. Były to tematy bardzo popularne wśród czytelników książek, jak i komiksów. Potrafił sam wymierzać sprawiedliwość, bez oglądania się na wymiar sprawiedliwości.

batKolejnym antybohaterem był Batman. Jak to Batman? Przecież to najbardziej popularny superbohater na świecie. To prawda, ale jeżeli spojrzymy na jego sposób działania i metody walki, to widoczne staje się, że jest on antybohaterem. Po pierwsze jego decyzja, aby stać się Mrocznym Rycerzem spowodowana jest osobistą tragedią. Chłopak stracił rodziców, coś w nim pękło i postanowił latać po dachach i prać po mordach kryminalistów wszelkiej maści. Po drugie ma własne zasady i nie obchodzi go to czy są zgodne z prawem, czy nie. Po trzecie jest tak emocjonalnie złamany, że wszystkie bliskie osoby od siebie odpycha. Jego głównym motywem działania nie jest sprawiedliwość, tylko zemsta. Do tego żaden prawy obywatel przy zdrowych zmysłach, nie ciąga kilkunastoletnich chłopców do walki z szaleńcami i mafijnymi zakapiorami. To między innymi przysporzyło mu kłopotów, ale o tym później. Twórcy Batmana bardzo inspirowali się Cieniem. W pierwszych numerach Mroczny Rycerz niespecjalnie przejmuje się zabijaniem bandytów, a nawet używa pistoletu. A akcja toczy się w Nowym Jorku. Dopiero po kilku latach ustalono zasady, według jakich postępuje Czujny Obrońca. Głównie po to, by przyciągnąć młodszych czytelników. Z tego samego powodu Batman ma swych nastoletnich podopiecznych.


Pages ( 1 of 6 ): 1 23456Następna »

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.