herozone

blog o komiksach i superbohaterach

Felietony KOMIKSY

Antybohaterowie – dlaczego są tak popularni?

 Nowe pokolenie antybohaterów.

Przez kilkadziesiąt lat komiksy były grzeczne ułożone i nudne. Wielu z dotychczasowych herosów straciło pazury, a ich serie zostały skasowane. Jednak natura nie znosi próżni. W latach 70 nowa fala autorów zaczęła obchodzić zasady CCA, a z czasem zostawały one łagodzone. Sytuacja społeczna w USA zaczęła ulegać zmianie. Coraz większa dostępność telewizji doprowadziła do rozpowszechnienia się obrazów przemocy, zarówno w filmach, serialach, jak i w wiadomościach docierających z różnych regionów świata. Widzowie, czytelnicy znudzili się krystalicznie czystymi bohaterami. I przemysł komiksowy musiał na to zareagować. Na czele zmian w komiksie stał Marvel, a to dzięki Stanowi Lee, który w 1972 roku został wydawcą w tej firmie. Lee był bardzo dobrym biznesmenem i w wielu dziedzinach dostrzegał możliwość pomnożenia firmowego kapitału. Także w tworzeniu nowych postaci dostrzegał duży potencjał.

morbiW 1971 roku po raz pierwszy pojawił się Morbius, Żyjący Wampir. Grecki naukowiec uhonorowany nagrodą Nobla w dziedzinie biochemii, który cierpiał na rzadką chorobę krwi. Swoje badania poświęcił na wynalezienie lekarstwa. Niestety podczas prób z różnymi substancjami popełnił błąd. Jego schorzenie nasiliło się, zmienił się jego wygląd fizyczny, jak i metabolizm — musiał odżywiać się krwią. Upodobnił się do wampira. Nie był wampirem, tylko wyglądał i zachowywał się jak wampir. To bardzo istotna różnica, ponieważ wampiry były zakazane. Jego przemiana bardzo go przeraziła, czuł wielką chęć atakowania ludzi, nawet swojej narzeczonej. Aby nie stać się krwiożerczą bestią próbował popełnić samobójstwo rzucając się w morze, jednak ostatecznie stchórzył. Przez wiele lat był w szponach swojej wampirycznej natury. Gdy już zaspokoił swój głod krwi, wracał do swej ludzkiej osobowości i miotały nim wyrzuty sumienia. Desperacko próbował znaleźć antidotum, bez skutku. Ilekroć przysięgał sobie więcej nie zabijać, to jego prawdziwa natura brała górę. 

Poczciwy Morbi był na początku tylko popychadłem w przygodach  Spider-mana, z biegiem lat jednak wyrobił sobie pozycję wśród bohaterów Marvela. Walczył także po stronie dobra, pokonując miedzy innym wampiry z Bractwa Judasza. Jego skonfliktowana natura, z jednej strony naukowiec, a z drugiej krwiopijca uczyniła z niego ciekawą postać, która raz pomaga innym bohaterom, a innym razem planuje jak dorwać się do żył jak największej ilości osób. Jego postać wzbudza współczucie z jednej strony, a z drugiej czytelnik dostrzega jego złe postępowanie, kiedy nie panuje nad swoimi żądzami. Taki bohater, którego kocha się nienawidzić.

puniKolejnym antybohaterem, który także zadebiutował na kartach komiksu ze Spider-Manem, jest Punisher. W 1974 roku świat poznał Franka Castle. Mściciela, który za swój jedyny cel na ziemi postawił sobie mordowanie przestępców. Pchnęła go do tego osobista tragedia, jego rodzina została zamordowana podczas pikniku w parku. Frank jako jedyny ocalały poprzysiągł wojnę wszelkim złoczyńcom.  Punisher z miejsca stał się bardzo popularnym bohaterem, wywołał duży odzew wśród czytelników komiksów. Regularnie pojawiał się w komiksach, a w latach 80. otrzymał własne serie. Frank Miller podczas swojego runu Daredevila, często zestawiał Punishera i jego konserwatywne poglądy z liberalizmem Daredevila.

Ówcześni bohaterowie komiksów stronili od zabijania.  Właśnie to bezkompromisowe podejście to przestępców sprawiło, że postać ta tak dobrze rezonowała wśród amerykańskiej publiczności, w okresie wielkiego wzrostu przestępczości na ulicach. Nowy Jork był najniebezpieczniejszym miastem na świecie. Policja nie dawała sobie rady z handlarzami narkotyków i gangami. A Punisher brał sprawy w swoje ręce, był sędzią i katem. Nie kłopotał się takimi drobiazgami jak prawa zatrzymanego, okoliczności łagodzące. Za zbrodnie jest tylko jedna kara- zatrucie ołowiem. Punisher nie ma litości dla przestepców, torturuje ich metodycznie bez emocji, jest wyrachowany-jeżeli jakiś bandzior jest mu przydatny to zostawia go przy życiu, by w momencie gdy staje się zbędny zabić go. Jednego ze swoich długoletnich wrogów Barakudę najpierw torturuje elektrycznością, a potem odcina mu głowę toporem. Jasno widać, że jego metody są dalekie od zwykłych superbohaterów.


Pages ( 3 of 6 ): « Poprzednia 12 3 456Następna »

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.