herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Batman. Tom 3. Jestem Bane – recenzja

okładka

Duet Tom King i David Finch od początku Odrodzenia stoją za sterami solowych przygód Batmana. Stworzyli bardzo dobre Jestem Gotham, a potem gdy poczuli wiatr w żaglach, do naszych rąk trafiło jeszcze lepsze Jestem Samobójcą. Teraz możemy zagłębić się w trzeci tom ich autorstwa, pt. Jestem Bane.

CZYTAJ TAKŻE: Liga Sprawiedliwości kontra Suicide Squad.-recenzja

Jestem Bane

Jako wielką zniewagę przyjął Bane fakt, że Batman przybył na jego wyspę, przechytrzył go i wywiózł z Santa Prisca, Psychopirata. A do tego upokorzył go, przed swoimi podwładnymi pokonując w walce i uszkadzając mu kręgosłup. Myśli tylko o zemście i przygotował już straszliwy plan, a teraz wybiera się do Gotham City. Nikt kto jest sojusznikiem Batmana, nie jest bezpieczny, a by pokonać Bane’a, Mroczny Rycerz będzie musiał zawierać sojusze bardzo dla niego nietypowe.

strona4

Jest rzeczą zadziwiającą, jak postać Bane od swojego debiutu w 1993 roku stała się nieodzowną częścią kanonu Batmana. Chuck Dixon stworzył bohatera, który jako jedyny może się równać zarówno fizycznie, jak i intelektualnie z Batmanem. Jest tak samo zdolnym wojownikiem, jak i strategiem. Do każdej konfrontacji obaj podchodzą z zimną kalkulacją i szacunkiem do przeciwnika. W każdym starciu każdy z nich liczy się ze śmiercią. Pomimo tego za każdym razem stają naprzeciwko siebie. Raz wygrywa Bane, raz Batman. Ich taniec nigdy się nie kończy.

CZYTAJ TAKŻE: Jak naprawić filmowe uniwersum DC w 7 łatwych krokach.

Pochodzą z dwóch różnych światów, wszystko ich różni i dlatego są wrogami idealnymi. Podoba mi się, że King głównym wrogiem Batmana uczynił właśnie Bane’a. Dzięki temu seria ta wróciła do swoich korzeni. Batman jest bardziej detektywem, pogromcą przestępców, a nie superbohaterem walczącym z kosmicznymi najeźdźcami. Dzięki temu te komiksy są bardziej realistyczne, na tyle, na ile pozwala na to konwencja.

strona 1

Jestem Batmanem

Oczywiście głównym bohaterem i kołem zamachowym wszystkich opowieści jest Batman. Tom King przedstawia tą postać w sposób podobny, w jaki zrobił to Scott Snyder. Nie jest już człowiekiem, który całkiem świadomie dąży do samozniszczenia. Teraz ma ludzi na których mu zależy: syna, przyjaciół, pierwszy raz w życiu stara się być szczęśliwy. To właśnie wydarzenia pokazane w tym tomie zaowocują głośnym ostatnio ślubem Batmana i Catwoman.

CZYTAJ TAKŻE: Kto nienawidzi Batmana i dlaczego?

Batman nauczył się współpracować z innymi, choć nadal ma setki planów na wszelkie możliwe okazje. Potrafi zaufać sojusznikom w walce, czy to Catwoman czy przebywającym w Azylu Arkham pacjentom. Nie zmienia to faktu, ze jeżeli zdecyduje się na coś, to zrobi wszystko co jest w jego mocy by to zadanie wykonać, nawet kosztem swojego życia, chociaż nie ryzykuje już tak chętnie niż kiedyś.

Jestem zachwycony

Komiksy o Batmanie zawsze wizualnie wyróżniały się na plus. Tym razem jest tak samo. David Finch jest wspaniałym rysownikiem. Wyróżnia go duża dynamika rysunków, pięknie pokazana walka, ruch postaci czy praca mięśni. Jego ilustracje są bardzo bogate, kompozycja jest dynamiczna, kreska jest bardzo elegancka, stosuje wiele akcentów kolorystycznych by przykuć uwagę widza.

strona2

Jego rysunki pełne są detali, małych elementów, wybiera ciekawe kadry, które różnicuje także wielkością, zestawia np. dwustronicową ilustrację, ze stroną podzieloną na mnóstwo małych paneli. Rysunki są dokładne, opisowe, jednak nie mamy wrażenia przeładowania. Wszystko jest wyważone, płaszczyzny, elementy opisowe i strukturalne, tła i wspomniane już akcenty barwne. Widać że Finch ma ogromną wyobraźnię i estetyczne wyczucie. Moim zdaniem jego komiksy są obecnie najlepiej wyglądającymi w całym DC Comics. Szkoda, ze na tym tomie zakończył swoją pracę nad Batmanem, bo rysował go wspaniale.

Polecam ten komiks wszystkim. Fanom Batmana bo to świetna historia z Mrocznym Rycerzem, a nie-fanom bo to porządny komiks superbohaterski ze świetnym scenariuszem i genialnymi ilustracjami.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.