herozone

blog o komiksach i superbohaterach

KOMIKSY RECENZJE

Czarny Młot. Tajna geneza.-recenzja

okladka-200Przez dziesięciolecia stali na straży sprawiedliwości. Walczyli z największymi zagrożeniami z kosmosu. Dziesięć lat temu stanęli do walki z zagrożeniem ostatecznym Anty-Bogiem. Podjęli heroiczną walkę i wygrali. Jednak cena zwycięstwa była ogromna. Jeden z nich poświecił się, a reszta została uwięziona w tajemniczym wymiarze, gdzie muszą prowadzić zwykłe życie na farmie. Kim są oni? To grupa superbohaterów, kiedyś sławnych i popularnych, a teraz już zapomnianych.

Prym wiedzie Abraham Slam- superbohater złotej ery, bardzo mocno wzorowany na Kapitanie Ameryka i wczesnym Supermanie. Teraz próbuje dostosować się do życia na spokojnej farmie i w małym miasteczku. Jego najlepszym przyjacielem jest Marsjanin Mark Markz znany też jako Barbelien. Przybył na Ziemię z misją dyplomatyczną, jednak został superbohaterem. Potrafi zmienić się w każdego człowieka. Ukrywa, że jest gejem. Oczywiście wzorowany jest na znanym z DC Martian Manhunter John Johnzie. Jest także Golden Gail, kobieta, która po wypowiedzeniu magicznego słowa zmienia się w niesamowicie silną 9-cio letnią dziewczynkę. Pech chciał, że podczas wydarzeń 10 lat temu została w uwięziona w ciele dziewięciolatki. Teraz musi chodzić do szkoły, jak można się domyśli nie podoba się jej za bardzo. Jej postać wzorowana jest na Shazamie. Colonel Weird to kolejny z tej grupy superbohater. Jest on kosmonauta, który podróżował po wielu planetach i wymiarach ze swoim wiernym robotem, płci żeńskiej. Wspomniany robot jest teraz gosposią całej gromady. Sam porucznik Dziwny zbyt wiele razy przebywał w innych wymiarach i jest przez to lekko nieobecny. Ostatnim członkiem tej na siłę stworzonej rodziny jest Madame Dragonfly, czarownica ze smutną przeszłością, która izoluje się od grupy i mieszka w swojej chatce. Potrafi ona czarować i często zwraca się wprost to czytelnika.

Czarny Młot to nie jest zwykły komiks. To niesamowicie poważna zabawa konwencją. Są tutaj zapożyczenia, aluzje i nawiązania do bogatej historii komiksu superbohaterskiego. Jak wielu innych czytelników jestem fanem Jeffa Lemira. W jego opowieściach głównym napędem zawsze są postacie. Często też mają jego prace dziwaczny klimat niesamowitości, trochę jak Black Mirror-serial Netflixa. A jego rysunek jest ciepły i zawsze łatwo rozpoznawalny. Tom  Tajna Geneza obejmuje 6 pierwszych zeszytów serii. Pokazuje frustrację sześciu zaginionych  superbohaterów, którzy uratowali świat, ale są uwięzieni na innym. Jak większość jego prac, najnowszy komiks Lemiere’a jest mieszanką wielu zagadnień – od optymizmu młodego człowieka wkraczającego w dorosłe życie, oraz zgorzkniałe doświadczenie starszych osób. Ten komiks jest taki interesujący, ponieważ skupia się na wewnętrznej narracji, a nie na scenach akcji. Oglądamy jak ci zaginieni bohaterowie radzą sobie z codzienną rzeczywistością małego miasteczka. Niektórzy, jak Abe zaaklimatyzowali się całkowicie. Inni jak Gail lub Barbalian mają trudności z zaakceptowaniem nowej sytuacji. Jedno co jest wspólne dla tych postaci, to to, że wszyscy są outsiderami. Mają do wyboru  albo szukać akceptacji otaczających ich ludzi lub zbuntować się przeciwko konformizmowi. I jak zwykle Lemiere pięknie uchwycił uczucia tych postaci zarówno w scenariuszu, jak i w rysunku.

Oczywiście na horyzoncie czai się większy kryzys. Jest ktoś kto chce odnaleźć naszych bohaterów i zapewnić im powrót do domu. Pojawią się równoległe wymiary, podróże międzygwiezdne no i oczywiście magia. Nie pamiętam, kiedy tak szybko przekonałem się do nowych postaci komiksowych. W 100% polecam.

 

 


LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.