herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Daredevil. Nieustraszony. TOM 4-recenzja

daredevil brubaker okładka

Scenariusz: Ed Brubaker

Rysunki: Michael Lark i Stefan Gaudino oraz David Aja

Tłumaczenie: Marceli Szpak

Wydawnictwo: Marvel/ Egmont

Ed Brubeker jest gigantem wśród amerykańskich pisarzy komiksów. Jego nazwisko to synonim jakości i ciekawej, często mrocznej i zawiłej fabuły. Wielokrotnie był nagradzany za swoją twórczość nagrodą Eisnera oraz nagrodą Harveya. Najbardziej znany jest jego run Kapitana Ameryki, w którym stworzył postać Zimowego Żołnierza, Gotham Central oraz oczywiście Daredevil. Jednak jest on także autorem kilku mniej znanych tytułów, a wartych uwagi każdego fana komiksów. Mam tutaj na myśli między innymi mini serię Scene of the crime z 1999 roku wydaną przez Vertigo, czy wydawane przez Image Comics serie takie jak Velvet, Fatale, The Fade Out czy najnowsze Zabij lub zgiń, które w Polsce ukazuje się nakładem Nonstopcomics. Wszystkie te tytuły pokazują jak bardzo Brubaker uwielbia klimat noir. Niewątpliwą inspiracją dla jego twórczości są mroczne kryminały lat 40 i 50. Jest mistrzem tworzenia wiarygodnych postaci i nagłych zwrotów akcji oraz niepokojącego klimatu tajemnicy. Teraz mamy okazję, dzięki staraniom wydawnictwa Egmont, na prześledzenie losów Matta Murdocka w czwartym tomie Daredevila który wyszedł spod pióra tego pisarza.

foggy.jpgMurdock przebywa nadal w wiezieniu, każdy współwięzień chce go dostać w swoje ręce, FBI robi wszystko by tak się stało i tylko Foggy próbuje ratować przyjaciela. Brubaker potrafi pisać wciągające, dojrzałe historie o superbohaterach, nie pozwala im jednak być szczęśliwym. Co wróży jeszcze więcej kłopotów dla Matta. Dlatego właśnie cenię tego pisarza. Zamiast natychmiast rozwiązać problemy Murdocka, w jakich postawił go Bendis, on dodaje jeszcze coś od siebie. Pokazuje czego boi się Człowiek bez strachu, wykorzystuje jego słabości, by udowodnić, że jest zwykłym człowiekiem a jego wyjątkowe umiejętności są dla niego w równym stopniu błogosławieństwem jak i przekleństwem.

Cały czas główny bohater przeżywa różnego rodzaju cierpienia, musi godzić się na rzeczy, które wydają się złem koniecznym. Obecnie nikt nie pisze lepszych opowieści w klimacie noir jak Brubaker, Daredevil nie jest tutaj wyjątkiem. Mrok dosłownie i w przenośni wylewa się z tej książki. Ed jest tutaj w życiowej formie. Autor ilustracji Michael Lark nie pozostaje wcale w tyle. Jego rysunki są nastrojowe i po prostu piękne. Tak jak Maleev poprzednio, tak Lark teraz tworzą ilustracje, które ogląda się długo, zwyczajnie ciesząc oko ich wyjątkowością.

Wszystkie wątki, wszystkie decyzje, jakie podejmuje główny bohater od początku wskazują na to, że Brubaker ma z góry określony plan dla tej postaci. A znając jego twórczość możemy zakładać, że nie będzie to słoneczny happy end. Każda z trzech zebranych w tym tomie historii wnosi coś do całości, nawet gdy początkowo się tak nie wydaje, to jedno zdanie lub jeden panel nadają całej historii sens. Panowie Brubaker i Lark stworzyli doskonały duet.  Po skończonej lekturze jeszcze długo kartkowałem ten tom w poszukiwaniu fragmentów które podobały mi się najbardziej, było ich tyle, że przeczytałem całość jeszcze raz. Polecam ten komiks gorąco wszystkim fanom zarówno Daredevila Bendisa, jak i Millera. Moim zdaniem Brubaker najlepiej ze wszystkich dotychczasowych pisarzy zrozumiał esencję postaci Daredevila i konsekwentnie brnie do założonego przez siebie celu. Uważam że jest to najlepszy okres w historii postaci Daredevila, ponieważ Brubaker odchodzi od komiksowej umowności  i wielu uproszczeń by pokazać nam historię człowieka o skomplikowanej osobowości, który musi radzić sobie z konsekwencjami swoich wyborów. Każda akcja ma konsekwencje, żaden wątek nie zostaje bez rozwiązania. Bardzo mało jest tutaj superbohaterów w obcisłych strojach. To opowieść o walce człowieka z samym sobą, z własnymi słabościami, poczuciem winy. To także opowieść o złamanym człowieku, który próbuje nadać na nowo sens swojemu życiu. Warto tę opowieść przeczytać.

Dziękuje wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.