herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Daredevil. Tom 5 – recenzja

Ed Brubaker zrobił bardzo wiele dla postaci Daredevila. Nie tylko kontynuował kierunek, jaki wyznaczył Bendis, ale ochoczo dodaje wiele elementów typowych dla swojej twórczości. Z każą postacią Marvela, jaką przyszło mu pracować, potrafi odnaleźć własny styl, a jednocześnie zachować wszystkie cechy, które są charakterystyczne dla danego bohatera. Dotyczy to Kapitana Ameryki, Czarnej Wdowy i oczywiście Daredevila. Jego podejście do superbohaterów jest nietypowe i stara się ich bardziej niż większość scenarzystów osadzać w rzeczywistości zwykłych ludzi.

CZYTAJ TAKŻE : Daredevil. Tom 4 – recenzja

Prosta historia

W najnowszym tomie wydanym w naszym kraju Brubaker kontynuuje falę kłopotów jak zalewa Matta Murdocka. Co prawda został uniewinniony ze wszystkich zarzutów, wygrał proces przeciwko gazetom twierdzącym, że to on jest zamaskowanym obrońcą Hell’s Kitchen. Jednak kłopoty nigdy nie opuszczają naszego bohatera.

Tym razem tajemniczy przeciwnik robi wszystko by zniszczyć życie Matta. Uderza w najbliższe mu osoby i powoli metodycznie doprowadzić go do rozpaczy. Dlaczego tak robi? Kim jest i jakie są jego relacje z Mattem? Na te wszystkie sposoby pytania Daredevil rozpaczliwie próbuje znaleźć odpowiedzi. Nie mamy w tym tomie do czynienia z jakimiś niepotrzebnymi wątkami pobocznymi, nie ma tutaj gościnnych występów innych zamaskowanych bohaterów. Jest prosta detektywistyczna zagadka i próba znalezienia jej rozwiązania.

Mroczne zakamarki Nowego Jorku, najemne zbiry i uczciwi policjanci, kobieta w potrzebie i główny bohater desperacko próbujący poznać prawdę. W takiej scenerii, a nie wśród superprzestęców z wyrafinowanymi planami, dzieje się akcja tej opowieści. Brubaker równie dobrze mógł bohaterem uczynić zwykłego człowieka, a opowieść nadal byłaby ciekawa. Jednak to Daredevil i jego niezłomny upór czynią tę historię interesującą.

CZYTAJ TAKŻE: Zaćmienie – recenzja

Skomplikowane relacje

Pomimo dość prostej fabuły, miłośnicy Brubakera nie będą zawiedzeni. Mało kto potrafi pisać skomplikowane relacje swoich bohaterów. Matt musi lawirować pośród wielu osób z jego otoczenia. Mila, jego zona, Foggy – najlepszy przyjaciel i wielu innych ludzi. By zachować swoją podwójną tożsamość, w tajemnicy płaci wysoką cenę. Omija go wiele spraw, a wiele problemów, jakie mają jego bliscy, jest bezpośrednią konsekwencją jego czynów.

Brubaker poświęca wiele uwagi na zbudowanie i pokazanie relacji między Mattem a jego przyjaciółmi czy bliskimi. Jest to ważny element jego fabuły i dodaje on prawdopodobieństwa przedstawianej historii.

Daredevil. Tom 5 to bardzo dobry, chyba najlepszy jak dotychczas tom przygód Śmiałka, jaki czytałem. Cenię go bardziej niż prace Millera czy Bendisa. Wszystkie one są genialne, jednak podejście Brubakera najbardziej do mnie przemawia. Polecam ten tom wszystkim fanom mrocznych opowieści, miłośnikom Daredevila i amatorom twórczości Brubakera.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuje wydawnictwu Egmont.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.