herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Hellboy. Tom 4. Lichwiarz/Trollowa wiedźma – recenzja

Ten tom, to dość znaczący moment dla Hellboya. Mike Mignola, w natłoku zawodowych obowiązków musiał oddać tworzenie ilustracji przygód Czerwonego komuś innemu. Wielu fanów, dla których Mignola to jeden z ulubionych rysowników, obawiało się takiej zmiany. Na zastępcy twórcy Hellboya spoczywała wielka odpowiedzialność. W tomie tym za rysunki odpowiada kilku rysowników, są to Richard Corben, Jason Shawn Alexander, P. Craig Russell no i oczywiście sam Mignola.

Gdzie autorów sześć..tam jest co czytać i oglądać

hellboy strona1

 

Obiektywnie rzecz ujmując nie jest to najlepszy zbiór opowiadań o Hellboyu. Może to być skutkiem kołomyi w jaką wpadł Mignola, gdy Hellboy stał się znanym bohaterem, dzięki ekranizacji jego przygód, dodatkowo próbował on pisać Wyspę oraz pracował nad kilkoma projektami jednocześnie. Jednak mówiąc to, muszę stwierdzić, że nawet słabsze historyjki o Hellboyu zawarte w tym tomie dają dużo przyjemności z czytania. Natomiast te lepsze opowiadania, są bardzo dobre.

CZYTAJ TAKŻE: Hellboy tom 1. Nasienie zniszczenia/Obudzić diabła-recenzja

Makoma zabiera nas w podróż poprzez afrykańskie mity i ludowe opowieści, które Corben ożywia swoimi wyjątkowymi ilustracjami. J.S Alexander nadaje cienisty, nacechowany teksturami prawie malarski charakter opowieści o słynnym piracie Czarnobrodym, w Ci którzy na statkach ruszyli w morze.  Stylizowane ilustracje Russella przenoszą nas do czeskiej Pragi, by obserwować walkę Hellboya z wampirem, ze stron tego opowiadania dosłownie wylewa się woda z Wełtawy. Resztę opowiadań poza jednym narysował Mignola, a ich tematyka rozciąga się od greckiej mitologii, przez skandynawskie podania, aż po klasyczną poezję.

Diament wśród pereł

Ostatnim opowiadaniem o jakim trzeba wspomnieć, jest otwierający zbiór Lichwiarz. Moim zdaniem jest to małe arcydzieło, być może najlepsza historia, nie tylko z Hellboyem, ale w całym mignolaverse.

CZYTAJ TAKŻE: Hellboy Tom 2. Spętana trumna/Prawa ręka zniszczenia-recenzja

Połączenie scenariusza Mignoli z ilustracjami Corbena jest czymś wyjątkowym. Opowiadanie jest bardzo sugestywne, dialogi nie brzmią tak dobrze jak w oryginale, ale i tak czuć w nich styl południowych stanów, krajobrazy Appalachów spowitych tajemniczą mgłą budują klimat niepokoju i napięcia, a przedstawione postaci składają się na gromadę interesujących indywiduów, każda z nich jest prawdziwa, z krwi i kości, pisana w taki sposób, że czytelnik przejmuje się jej losami.

hellboy strona 2

Najbardziej w pamięć zapada tytułowy Lichwiarz, jeden z ciekawszych wrogów z jakimi Czerwony musiał walczyć. Jest przerażający, odrażający i bardzo potężny. Kojarzył mi się trochę z klaunem z powieści Kinga To, to ten sam rodzaj ponadczasowego, pierwotnego zła, czyhającego na człowieka w chwili jego słabości. Hellboy rzadko ma do czynienia z tak wyrafinowanym przeciwnikiem, a ich pojedynek czyta i ogląda się przyjemnie.

CZYTAJ TAKŻE: Hellboy Tom 3. Zdobywca czerw/Dziwne miejsca-recenzja

Ten zbiorczy tom jest wart zakupu choćby ze względu na same materiały dodatkowe. Bo mamy tutaj całą masę szkiców, które dla osób zainteresowanych procesem tworzenia komiksów, będą prawdziwym rarytasem. Są także notatki Mike Mignoli na temat każdego z opowiadań. Z czystym sumieniem polecam ten zbiór fanom dobrego komiksu.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

 

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.