herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Ikigami. Tom 1 – recenzja

Komiks japoński jest dość specyficzny. Ma własny styl i dla wielu czytelników pierwsze kontakty mogą być trudne. Jednak warto zagłębić się w ten świat, ponieważ tak jak komiks amerykański to nie tylko superbohaterowie, tak komiks japoński to nie tylko opowiadania dla młodych chłopców i dziewcząt z tokijskiego metra.

Kiedy już zagłębimy się w ten świat, czeka na nas nagroda w postaci ciekawych opowieści, intrygujących fabuł i bohaterów, których losy nas angażują emocjonalnie. Jedną z takich wartych polecenia pozycji jest Ikigami, którego autorem jest Motoro Mase. Od 2005 roku tworzy serię opowiadającą o losach Fujimoto, młodego doręczyciela zawiadomień o śmierci.

Dekret o nieustannym rozwoju kraju

Wspomniane wcześniej zawiadomienie o śmierci to tytułowe Ikigami. W przedstawionym w komiksie świecie, każdy obywatel ma w swym ciele specjalną nanokapsułę. Młodzi ludzie, w wieku między 18-24 rokiem, w każdej chwili mogą otrzymać Ikigami. Oznacza to, że zostały im 24 godziny życia. Nakaz ten ma przekonać wszystkich, by cenili życie i wykorzystywali je w pełni. Nie każdy się zgadza z tą ideą, jednak wszyscy poddają się tej procedurze.

Fujimoto pracuje jako doręczyciel tych powiadomień. Każdego dnia ma do czynienia z ludźmi, których życie skończy się eksplozją maleńkiej kapsułki. Są to młodzi ludzie, na początku swojego dorosłego życia. Przyznam się, że bardzo trudno jest mi znaleźć uzasadnienie takiego postępowania jakiegokolwiek rządu. Brzmi to bardzo totalitarnie. Państwo wydaje wyroki na swoich obywateli. Po co, w jakim celu? By reszta społeczeństwa zrozumiała, jak cenne jest życie. To założenie wydaje mi się bardzo ekstremalne. Możliwe, że wynika to z różnic kulturowych, dla nas Europejczyków jednostka jest zawsze ważniejsza niż społeczeństwo. Japończycy natomiast wielokrotnie pokazywali, że są w stanie poświęcić życie jednostki dla dobra ogółu.

Fujimoto – trybik w maszynie

System jest doskonale zaplanowany i działa z niewyobrażalną precyzją. Fujimoto od początku ma wiele wątpliwości dotyczących charakteru jego pracy. Z nikim jednak nie dzieli się swoimi przemyśleniami z obawy przed opresjami. Pracuje sumiennie i wypełnia swoje obowiązki, jednak z każdym kolejnym dostarczonym zawiadomieniem rośnie w nim zwątpienie. Wątpi w system, w to czy zabijanie młodych ludzi, komukolwiek pokazuje wartość życia.

Jest małym, nieistotnym trybikiem w wielkiej machinie. Tak wielkiej, że nikt nie jest w stanie się jej przeciwstawić. System przewidział wszystko i jest przygotowany na każdą ewentualność. Cała procedura jest bardzo sterylna i odhumanizowana. Nawet to, co wolno a co nie robić w ciągu ostatnich 24 godzin życia oraz co będzie działo się z bliskimi zabitego po jego śmieci. Fujimoto jest wrażliwym człowiekiem i zaczyna dostrzegać niedoskonałości wszechobecnego dekretu.

Ostatnie 24 godziny

Interesujące jest ukazanie, jak ludzie reagują na informację o otrzymaniu Ikigami. Motoro Mase pokazuje nam przemyślenia i zachowania ludzi w obliczu nieuniknionej śmierci. Każdy reaguje inaczej. Niektórzy pragną wyrównać rachunki z wrogami, inni zostawić po sobie coś znaczącego. Jedno jest dla nich wspólne: przerażająco szybki upływ czasu, strach i smutek. Nikt z nich nie ma czasu zastanawiać się nad rozwojem kraju. Są ofiarami systemu i muszą się z tym pogodzić.

Jednak paradoksalnie ich działania wpływają na innych ludzi. Pokazują, że w życiu można coś zmienić w ciągu jednego dnia, gdy tylko motywacja jest wystarczająco mocna. Każdy z nas reaguje inaczej na ekstremalne sytuacje. W ich obliczu ukazujemy swoje prawdziwe oblicze. Motoro Mase doskonale pokazuje, jak perspektywa śmieci wpływa na postrzeganie świata.

Ikigami to interesująca pozycja, oglądany świat, jest przemyślny i autor dokładnie zaplanował kolejne posunięcia i odkrywanie tajemnic. Komiks z pewnością spodoba się wszystkim, którzy doceniają głębię psychologiczną bohaterów i realistycznie przedstawione światy z pogranicza science-fiction.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Hanami.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.