herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

My Little Pony: Przyjaźń to magia TOM 11 – Recenzja

okładka Komiks tom 11 woda

Scenariusz: Tom Zahler, Ted Anderson

Rysunki: Tony Fleecs, Agnes Grabowska

Kolory: Heather Breckel. Lauren Perry

Okładka: Tony Fleecs

Przekład z języka angielskiego: Jacek Drewnowski

Wydawnictwo: Egmont

my little pony tom 11 wodaNa tom składają się dwie niezwiązane ze sobą historie, z których pierwszą opowiadającą o złej wodzie, przypisać można do przewijającego się w cyklu My little Pony nurtu fantasy, w którym siły dobra zmagają się z siłami zła. Zaskakujące może być, po której stronie w tych zmaganiach staną nasze przyjaciółki? Cała historia zaczyna się dosyć niewinnie. Dziewczęta w drodze powrotnej z Abyssinii natykają się na ożywcze, zdawałoby się źródełko. Nie namyślając się wiele postanawiają się wykąpać. To błahe zdarzenie niesie za sobą nieprzewidziane i przerażające skutki, które w konsekwencji mogą zniszczyć nie tylko Ponyville, ale i całą Equestrię. Dodam jeszcze, że w zmaganiach z siłami zła uczestniczyć będzie przysłana przez swoją siostrę księżniczka Luna oraz że dużą pomocą w rozwikłaniu zagadki tajemniczej wody okaże się zielarka Zekora.

my little pony tom 11 PinkieZdemolowane Ponyville, gwałtowne zwroty akcji, szalona Pinkie przyklejająca swoją widownię do krzeseł i biały króliczek Angel szczerzący ze złością zęby-wszystko to, a także możliwość obejrzenia przyjaciółek w nietypowym odwróceniu ról można odnaleźć w tym opowiadaniu.

Druga historia dotyczy odbywających się w Ponyville wyborów na burmistrza i jest to typowa scenka rodzajowa, ukazująca mieszkańców miasteczka w ich życiu codziennym, z ich kłopotami oraz rozbieżnymi (co zdarzyć się może nawet wśród przyjaciółek) poglądami. Początkowo wydaje się, że zwycięstwo Pani Burmistrz będzie pewne. Jednak w wyborach postanawia wziąć udział najbogatszy mieszkaniec miasteczka Filthy Rich. Jak łatwo zgadnąć metody, po które sięgnie, aby zwyciężyć nie do końca będą uczciwe, a przedwyborcze zmagania będą obfitować w szereg zaskakujących zdarzeń. Kto wygra wybory, a kto okaże się prawdziwym zwycięzcą? Aby poznać odpowiedź warto sięgnąć po jedenasty tom cyklu.

Zarówno scenariusz, jak i rysunki trzymają nieodmiennie wysoki poziom, wpisując się w cykl i nie ma w tym temacie zaskoczeń. Postaci kucyków są zgodnie z kanonem, kolory są żywe i zgodne z animowanym pierwowzorem, przekład z angielskiego udany. Uwagę zwraca polakierowana okładka i błyszczący się brokatem tytuł oraz kilka dodatkowych ilustracji wewnątrz komiksu: intrygujące pęknięte zwierciadło-autorem jest tu Tony Fleecs, fantazyjne ilustracje Sary Richard oraz humorystyczne przedstawienie Discorda autorstwa Mary Bellamy.

Czy warto czytać komiks My little Pony dzieciom?

O ile jako rodzic, jestem zdania, że animowana wersja My little Pony, chociaż z pewnością fascynująca i pełna humoru niesie ze sobą możliwość przekazania dziecku przesadnie emocjonalnych oraz teatralnych wzorców zachowań, to niebezpieczeństwa takiego z pewnością nie ma w czytaniu wersji komiksowej. Dodatkowym walorem mogą być tu wartości edukacyjne: poszerzenie słownictwa („.mamo- co to znaczy wolontariat?” – spytała mnie moja córka) oraz zachęta do nauki czytania („…a co tutaj mówi Pinkie?”, na co sprytna mama: „to może przeczytamy razem? ”) – tak mniej więcej wygląda czytanie komiksu z sześciolatką. Czytanie to przerywane jest oczywiście całą masą „och-ów” i „ach-ów” oraz „ …i co było dalej?” by na końcu usłyszeć: „Kocham ten komiks!”. Po takim okrzyku pozostaje mi tylko polecić komiks małym miłośniczkom kolorowych Kucyków, ich mamom oraz wszystkim entuzjastom cyklu.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji.

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *