herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Nieskończony kryzys – recenzja

10414191o

DC od czasu do czasu, tak samo zresztą, jak Marvel musi porządkować swoją linię czasu. Tworzone jest wiele postaci przez licznych scenarzystów, każdy dodaje coś od siebie, aż pewnego dnia okazuje się, że Superman kiedyś tylko wysoko skakał, a teraz lata. I takie nieścisłości pojawiają się w życiorysach wielu bohaterów. Dlatego DC stworzyło wizję wszechświata, gdzie równolegle istnieje wiele wersji bohaterów. A kiedy zajdzie jakaś potrzeba przeprowadzane są porządki, które nazywane są kryzysem.

CZYTAJ TAKŻE: Liga Sprawiedliwości kontra Suicide Squad.-recenzja

Tak też jest w przypadku Nieskończonego kryzysu, pozwala on na uporządkowanie historii wszystkich superbohaterów, zakończenie luźnych wątków oraz ogólne wygładzenie wszelkich problemów. Jednak, poza tym jest to naprawdę kawał dobrego komiksu, kwintesencja amerykańskich wysokonakładowych komiksów z początku XXI wieku.

Jest moc

Komiks jest pisany z epickim rozmachem, a ilustracje swoim barokowym wręcz rozbuchaniem z łatwością dorównują scenariuszowi. Trudno jest w kilku słowach streścić tego olbrzyma, mogę jedynie powiedzieć, że chodzi jak zwykle w takich eventach o losy świata i to nie jednego. Wszyscy znani bohaterowie z domu, który zbudował Superman, są tutaj. Akcja rozgrywa się w wielu miejscach, na kilku planetach.
Jest kolorowo, co kilka stron mamy przecudnej urody dwustronicowe ilustracje. Spotykamy tutaj wersje naszych bohaterów ze wszystkich epok. Każda Ziemia ma swój numer i zamieszkują ją postaci z jednej tylko wybranej ery lub rzeczywistości.

kryzys jim lee
Jedna z okładek oryginalnej serii, której autorem jest Jim Lee

Jednak by skupić się i zaciekawić akcją potrzebujemy głównych bohaterów. Tutaj jest ich czwórka, to Powergirl, Superman, Batman oraz Wonder Woman. Dzięki nim jesteśmy zaangażowani w akcję i losy bohaterów. W tak kosmicznych rozmiarów wydarzeniu łatwo jest się pogubić, a przez obecność czterech głównych postaci, ustalony został trzon historii, wszystkie wątki z niego wychodzą lub się z nim schodzą.

CZYTAJ TAKŻE: 5 nietypowych gościnnych występów (u) Batmana.

Świat się zmienia

Implikacje, jakie niesie ze sobą fabuła, są wielkie dla całego uniwersum DC. Wielu bohaterom zmieniono tak zwane origin story, czyli sposób, w jaki stali się tym, kim są. Publikacja kilku tytułów została zakończona, a w zamian pojawiły się nowe. Tytuł ten miał realny wpływ na losy bohaterów na długie lata, aż do flashpointu i narodzin the new 52.

kryzys-wonder-woman.jpg
Wonder Woman i Batman to dwójka z czwórki głównych bohaterów.

Komiks polecam ze względu na skupienie się na kilku głównych bohaterach, wprowadzeniu przeciwnika wiarygodnego psychologicznie (Superboy Pierwszy), którego niedojrzałość bierze górę nad logiką i zdrowym rozsądkiem, epickie sceny walk, które nie przyćmiewają dość dobrze i przemyślanie skonstruowanej fabuły.
Warto także zajrzeć do tego komiksu, by przez chwilę poczuć klimat początku XXI wieku i trendów, jakie wtedy panowały w amerykańskim mainstreamowym komiksie. Do tego mamy okazję zobaczyć ogromną ilość postaci z uniwersum DC, a to dla fanów tego wydawcy prawdziwa przyjemność.
Wydanie, jakie otrzymujemy do rąk, jest ekskluzywne, zawiera kilka dodatków interesujących dla osób, które chcą znać historię zza paneli komiksu. Poza standardem w postaci szkiców możemy przeczytać ciekawy i dogłębny wywiad z twórcami. Oby więcej komiksów pojawiało się w tak eleganckim formacie.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.