herozone

blog o komiksach i superbohaterach

Felietony KOMIKSY

Obrazkowa nostalgia- komiksy mojego dzieciństwa

Każdy miłośnik komiksów ma zeszyty, które są mu bliskie. Takie, do których często wraca w myślach.  Są też takie, które pamiętamy jak przez mgłę. Czytaliśmy je w dzieciństwie, były popularne wśród naszych szkolnych kolegów, a teraz pokryte są kurzem niepamięci. Postanowiłem nostalgicznie powspominać komiksy z mojego dzieciństwa. Niektóre z nich są nadal popularne, inne zupełnie zapomniane. Nie są to wszystkie komiksy, jakie były dostępne w latach 80-tych lub 90-tych zeszłego wieku. Wybrałem tytuły, które wywołują we mnie miłe uczucie powrotu do dzieciństwa.

Antresolka profesorka Nerwosolka


Ten komiks stworzył jeden z najlepszych polskich twórców, Tadeusz Baranowski. Jest on doskonałym przykładem, że wybitny komiks można zrobić wszędzie, także w PRL. Malarz, ilustrator, projektant, absolwent Akademii Sztuk Pięknych. Od 1973 r. przez kilka lat tworzył dla Świata Młodych. Projektował szatę graficzną tygodnika Razem i pracował w tym piśmie jako grafik, publikując cykl „Razem z Praktycznym Panem”. Wypracował sobie niepowtarzalny i pełen wyobraźni styl. Jego nieszablonowy, inteligentny, wielowarstwowy humor zyskał rzesze miłośników. Stworzył bardzo dużo opowieści. Pierwszym tomem, jaki trafił w moje ręce była Antresolka profesorka Nerwosolka.

planety antresolka
Specyficzny humor i oryginalny styl rysowania to znak rozpoznawczy Tadeusza Baranowskiego.

Profesor Nerwosolek oraz jego dzielna asystentka Entomologia Motylkowska podróżują po wszechświecie w poszukiwaniu przygód i znajdują ich aż nadto. Są świadomi, że występują w komiksie. Wchodzą w interakcje z czytelnikiem lub z autorem. Spotykają na swojej drodze rozmaitych bohaterów, bawią się słowem i konwencją komiksu. Dzisiaj nazywamy to meta-komiksem, ale w latach 80-tych, 90-tych było to czyste szaleństwo. Wizualnie Baranowski także ma swój własny, rozpoznawalny natychmiast styl. Jeżeli nie znacie tego komiksu, to gorąco polecam.

Asterix


Twórcami Asterixa są René Goscinny i Albert Uderzo. Pierwszy zeszyt, Przygody Galla Asterixa, ukazał się w 1961 roku. W Polsce był to bardzo popularny komiks i chyba jest do dziś. Następne pokolenie poznaje sympatycznego Asterixa i jego przyjaciół.

asterix wioska
Zbiorowa „fotografia” bohaterów komiksu.

Przygody małego, wąsatego Galla były nie lada uciechą. Najbardziej fascynujące w tym komiksie było połączenie historycznej rzeczywistości ze współczesnymi odniesieniami, które nawet dzieci mogły wyłapać. Do tego trzeba dodać wspaniałą galerię postaci drugoplanowych (mieszkańcy wioski, rzymianie czy piraci). Twórcy wspaniale potrafili bawić się stereotypami o różnych narodach bez przekraczania granicy dobrego smaku. Komiks znakomicie nadaje się zarówno dla dorosłego czytelnika, jak i też dla dzieci, które wprowadza w świat czytania oraz komiksu.

Ekspedycja Bogowie z kosmosu


Ten komiks to pewnego rodzaju ewenement. Powstał na podstawie serii książek popularnonaukowych Ericha Von Dänikena. Szwajcarskiego badacza zjawisk niewyjaśnionych. Głosi on teorię, według której rodzaj ludzki został stworzony przy pomocy modyfikacji genetycznej przez przybyszy z innej planety tysiące lat temu. Teoria ta była popularna w latach 70-tych i 80-tych zeszłego wieku. Na fali tej popularności powstał komiks. Zleceniodawcą było niemieckie wydawnictwo Econ Varleg. Jednak zeszyty tworzone były w całości przez polskich twórców. Komiks wydawany był od 1978 do 1982 roku. Scenariusz stworzyli Arnold Mostowicz i Alfred Górny, a rysownikiem był Bogusław Poloch. Ten ostatni został polecony przez Grzegorza Rosińskiego, który był pierwszym kandydatem, jednak wybrał pracę nad Thorgalem.

ekspedycja
Rysunki nie odbiegały jakością od tych w komiksach DC czy Marvela./rys. Bogusław Polch

Komiks opowiada o grupie naukowców z planety Des, którzy przybyli na Ziemię kilka tysięcy lat temu w poszukiwaniu istot odpowiednich do przeprowadzenia szybkiego rozwoju ich inteligencji. Mają wiele problemów, zarówno wewnątrz załogi, jak i też z mieszkańcami oraz z nieprzyjazną planetą. Scenariusz niczym nie ustępuje zachodnim tytułom, jednak największe wrażenie zrobiły na mnie rysunki. Do dzisiaj wyglądają dobrze i komiks czyta się i ogląda z przyjemnością. Lektura obowiązkowa dla fanów polskiej szkoły komiksu.

Kajko i Kokosz


Postaci z tej serii komiksów narodziły się w 1972 roku, dzięki talentowi Janusza Christy. Od razu zyskały dużą popularność. W sumie do 1990 roku ukazało się 20 albumów. Z serią wiążą się pewne kontrowersje. Otóż chodzi o podobieństwo niektórych elementów  komiksu, do cyklu o Asterixie, który pojawił się 13 lat wcześniej. Jedni mówią o plagiacie, inni o inspiracji. Nie znaczy to jednak, iż Kajko i Kokosz są kopią francuskiego komiksu. Jest to bardzo udana zabawa konwencją średniowiecznej opowieści o rycerzach ze współczesnym kontekstem i dużą dawką zdrowego humoru.

christa_janusz_kik_szkice_1
Główni bohaterowie komiksu./rys. Janusz Christa

Kajko, Kokosz, Mirmił i Lubawa żyją w średniowiecznym grodzie i mają problemy typowe dla swojej epoki. A to trzeba zorganizować turniej, a to zaopiekować się smokiem. Najczęściej jednak kłopoty sprawiali zbójcerze, czyli banda wojskowych z dowódcą o zbyt dużych ambicjach w stosunku do umiejętności podwładnych. Komiksy te były hitem podwórek, każdy chciał poznać nowe przygody Kajka i Kokosza, sprawdzić, w jaki sposób tym razem zbójcerze oberwą od dzielnych wojów. Głowni bohaterowie są sympatyczni, ale niepozbawieni wad. Akcja opowiadana jest w tempie, które nie pozwala się nudzić. Jest też czas na pośmianie się z dowcipów i nacieszenie ilustracjami. Kajko i Kokosz są popularni do dzisiaj. Kolejne pokolenie zachęcone przez rodziców lub starsze rodzeństwo sięga po te zeszyty. To dobrze, bo w zalewie zagranicznych komiksów, warto jest poznać polskie klasyki.


Pages ( 1 of 3 ): 1 23Następna »

3 COMMENTS

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.