herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Superman Czerwony syn-recenzja

DC „Elseworlds” zawsze dawało nam historie, które zadają pytanie. Co, jeśli w naprawdę fascynujący sposób, a potem opowiadają świetne historie. Pozwalają nam zobaczyć naszych bohaterów z zupełnie innej perspektywy, nie tylko przez zmienianie drobnych szczegółów, ale poprzez zmianę głównych szczegółów scenerii i pochodzenia postaci. A jednak pomimo tych wszystkich zmian wciąż udaje im się zachować podstawy i zachować te postacie, aby pozostać bohaterami (lub złoczyńcami), których znamy i kochamy (lubimy nienawidzić).

Superman: Red Son Marka Millara jest z łatwością jednym z najlepszych Elseworlds, jaki kiedykolwiek opublikowano, nawet jeśli oficjalnie nie ma tego logo. Zadaje chyba najciekawsze pytanie o alternatywną wersję Supermana. Co by było, gdyby Superman wychowywał się w sowieckiej Rosji zamiast w Stanach Zjednoczonych? Co, jeśli ideały, o które walczy Człowiek Stali, to nie prawda, sprawiedliwość i sposób amerykański, ale raczej Stalin, socjalizm i międzynarodowa ekspansja Układu Warszawskiego? Rezultatem jest nie tylko ironiczne podejście do kultowego amerykańskiego superbohatera, ale także fascynująca perspektywa w historii zimnej wojny.

Superman tego wszechświata wychował się w ukraińskiej kołchozie w komunistycznej Rosji. W międzyczasie Superman staje się członkiem wewnętrznego środowiska Józefa Stalina i jest wykorzystywany jako machina propagandowa dla wzmocnienia radzieckiego reżimu. Kiedy Stalin przemija, Superman niechętnie przejmuje władzę polityczną dla społeczeństwa, które bardzo szybko jest w stanie zaakceptować totalitarną dyktaturę. Globalny Związek Radziecki Supermana wyeliminował wojnę, biedę, choroby, przestępczość, biedę i bezrobocie.

Jeśli brzmi zbyt dobrze, aby mogło być prawdziwe, to dlatego, że tak jest. Rosyjski człowiek ze stali to żywa metafora orwellowskiego „Wielkiego Brata”, który może oglądać przez ściany i podsłuchiwać prywatne rozmowy na całym świecie. Intencje Supermana mogą być dobre, ale dobre intencje nie zawsze są nagradzane dobrymi wynikami. Jego utopia pociąga za sobą wzrost naruszeń indywidualnych wolności. Ludzie nie mają już kontroli nad własnym losem. Wprowadza technikę chirurgii mózgu, która skutecznie lobotomizuje dysydentów i zamienia ich w posłuszne drony, czyli Roboty Supermana.

Superman z Czerwonego Syna działa również jako alegoria wyścigu zbrojeń. Z racji tego, że Superman walczy o względy Rosji Sowieckiej, broń jądrowa i tajne agencje wywiadowcze stają się przestarzałe. Rosja skutecznie zastępuje Stany Zjednoczone nową potęgą światową. Zimna Wojna eskaluje do zbrojnej rasy meta ludzi, ponieważ Stany Zjednoczone walczą o stworzenie  własnych superbohaterów, aby przeciwstawić się potencjalnemu zagrożeniu, jakie stanowi Superman.

Lex Luthor jest genialnym naukowcem z Laboratorium STAR, nastawionym na zniszczenie Supermana. Jednak ponieważ Stany Zjednoczone wynajęły go, aby znaleźć sposób na zneutralizowanie Człowieka ze stali (za pośrednictwem agenta CIA, Jimmy’ego Olsena), czyni go to amerykańskim bohaterem. Tworzy Bizarro, finansowaną przez rząd USA próbę powielenia Supermana. Tworzy także ogromną liczbę superpocisków złoczyńców (Metallo, Parasite, a nawet Doomsday), którzy w tym wszechświecie są amerykańskimi superbroniami walczącymi o amerykańską sprawę. Luthor nawet z powodzeniem kandyduje na prezydenta Stanów Zjednoczonych, zasadniczo zmieniając Amerykę w dyktaturę, aktywną platformę otwartego ataku na sowiecki reżim Supermana.

Jednakże Luthor jest wciąż zimnym ekomaniakiem, bez względu na to, w którym świecie zamieszkuje. Sabotuje  Sputnik 2, by spadł w  Metropolis, ryzykując życie milionów niewinnych Amerykanów, tylko po to, by wyodrębnić ślady DNA Supermana, by stworzyć duplikat. Morduje cały personel badawczy, gdy odkrywa, że ​​klon Bizarro jest bardziej inteligentny niż on. Współpracuje z Brainiaciem, by zmniejszyć Moskwę (choć zamiast tego zmniejsza Stalingrad).

Oczywiście nie są to jedyne różnice w tej książce. W tym wszechświecie nikt nie jest niewrażliwy na zmiany.

Chociaż Lois Lane nadal jest reporterem Daily Planet, jest żoną Lexa Luthora. Więc nawet jeśli pojawia się wzajemne zauroczenie między nią a Supermanem, może się zdarzyć, że żadne z nich nie będzie w stanie nawiązać romansu. Mimo że jest nadal tak silna i niezależna jak jej wersja w głównym nurcie, jej beztroskie małżeństwo z egocentrycznym i obsesyjnym mężem czyni ją tragiczną postacią.

Pośród współpracowników Lois Lane (przepraszam, Lois Luthor) współpracowników Daily Planet są Oliver Queen (który często jest nieobecny) i Iris West Allen (której mąż słynie z opóźnień). Pete Ross (lub Piotr Rosłow) jest szefem KGB, a także nieślubnym synem Stalina. Piotr jest zazdrosny o Supermana, którego obecność zmieniła strukturę władzy w Rosji, odwracając jego uwagę od ojca i skutecznie kończąc jego szanse na awans. Lana Lang (lub Lana Lazarenko) jest przyjacielem dzieciństwa Supermana z ukraińskiej społeczności rolniczej, w której dorastał. Chociaż nie ma dużej roli w tej historii, świadek, że jej rodzina cierpi z powodu biedy, skłania Supermana do przejęcia kontroli nad krajem.

Batman, którego rodzice zostali straceni za swoją prokapitalistyczną postawę, dorasta, aby stać się samotnym anarchistą i bojownikiem o wolność przeciwko supermocarstwu Supermana, którego działania inspirują ruch oporu. W tym sensie ma znacznie więcej wspólnego z anarchistycznym bojownikiem V Alana Moore’a z V jak Vendetta. Pomimo tego, że nie jest multimiliarderem w tym wszechświecie, Mroczny Rycerz jest niewiarygodnie zaradny, który pozostaje niezmiennie cierniem w boku Supermana.

Wonder Woman, najwyraźniej niewolnica tendencji politycznych w każdym alternatywnym wszechświecie, nosi czerwoną i czarną wersję swojej wspaniałej garderoby odzwierciedlającej kolory ZSRR. Ona wciąż jest międzynarodową ambasador pokoju. Jej rola w opowiadaniu może być stosunkowo niewielka,  w końcu jest to historia Supermana. Jest w większości zdegradowana do pomocnika Supermana i nieodwzajemnionej miłości. Ten Superman jest nieświadomy uczuć Diany dla niego, demonstruje, że im więcej władzy politycznej on zakłada, tym bardziej odłączony staje się z resztą ludzkości.

Najlepszym sposobem na opisanie Superman Czerwony Syn jest historyczny lub geopolityczny świat Bizarro. Robiąc Supermana rosyjskiego, Millar nie tylko pokazuje nam Supermana z innego kraju, ale daje nam szansę spojrzenia na to, jaki byłby świat, gdyby Rosja zdominowała Zimną Wojnę.

Jako entuzjasta historii uważam za fascynujące obserwowanie, jak klimat polityczny tego świata radykalnie oddzielił się od naszego. W Stanach Zjednoczonych Richard Nixon wygrał wybory prezydenckie w USA w 1960 roku, ale został zamordowany w Dallas w Teksasie w 1963 roku. Jego następcą został John F. Kennedy, który został pierwszym prezydentem, który wystąpił o rozwód. Stany Zjednoczone zmuszone są przyznać niepodległość Stanowi Georgia, ironiczne odniesienie do realnego państwa radzieckiego o tej samej nazwie. Wspomina się także o ruchach secesyjnych w Detroit, Teksasie i Kalifornii, a także o komunistycznych atakach terrorystycznych na Biały Dom.

Tymczasem w Rosji nie ma odniesień do sowieckich interwencji w NRD (1953), na Węgrzech (1956) czy Czechosłowacji (1968). W rzeczywistości tylko Stany Zjednoczone i Chile pozostają niezależne od Globalnego Związku Radzieckiego i obaj znajdują się na krawędzi politycznego upadku.

Czerwony Syn nie pod zwykłym komunizmem = zło, kapitalizm = dobra formuła. Historia jest ślepa na kolory w jej poglądach ani w czerni, ani w bieli, ale w różnych odcieniach szarości. Superman nie jest automatycznie niedobrym „komuszkiem” tylko dlatego, że jest Rosjaninem; nadal jest altruistycznym bohaterem, który chce tylko dla ludzkości najlepszego. I chociaż Lex Luthor używa swojego geniuszu w szczytnym celu, to nadal jest ekomaniakiem, który nie może znieść myśli o życiu  tym samym wszechświecie co Superman.

Superman: Red Son to wspaniała  historia. Jest na tyle pełna  mitologii Supermana, że fani będą zadowoleni. Opowiadając historię w drugiej połowie XX wieku, oferuje także nostalgię za komiksami z dawnych czasów. Co więcej, jest to społeczno-polityczny komentarz do polityki zagranicznej.

Mark Millar przedstawia nam misternie utkaną historię, która trwa kilka dziesięcioleci, od momentu, kiedy Superman zostaje przyjęty jako prawy ręka Stalina do ostatecznej bitwy z Lexem  Luthorem. Stworzył rozległy i ekspansywny wszechświat, nie tylko prezentując alternatywną wersję Supermana lub alternatywną wersję DC Universe w ogólności, ale alternatywną wersję świata politycznego w ogóle.

Na pierwszy rzut oka dzieło Dave’a Johnsona i Kiliana Plunketta można uznać za standardowe, ale istnieją subtelne niuanse, które uzupełniają historię, z której czerpie fabuła. Momentami  książka przesiąknięta jest  duchem Joe Shustera, Boba Kane’a i Williama Moultona Marstona (pierwsi ilustratorzy Supermana, Batmana i Wonder). Są też chwile, kiedy przywołują plakaty propagandowe z czasów radzieckich. Sztuka zaczyna się od nostalgicznego spojrzenia Złotego Wieku, a następnie stopniowo rozwija się w kierunku bardziej współczesnego stylu, jakby ilustrując upływ czasu w opowieści.

Chciałbym wypowiedzieć się na temat zakończenia, ale nie mogę podać żadnych szczegółów bez zepsucia go dla każdego, kto nie przeczytał tej książki. Wystarczy powiedzieć, że jest to jeden z najbardziej oszałamiających zakończeń, jakie kiedykolwiek przeczytałem w głównym komiksie. A jeśli przeczytałeś tę książkę, prawdopodobnie wiesz już, o czym mówię.

Tak obiektywny, jak próbuję być, szczerze mówiąc, nie mogę wymyślić niczego złego do powiedzenia na temat tej książki. Jest to naprawdę wyjątkowa i wzorowa forma literatury komiksu, porównywalna do Watchmenów, lub Kingdom Come. To niesamowite lektura.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.