herozone

blog o komiksach i superbohaterach

KOMIKSY ZESTAWIENIA

Top 10 najbardziej absurdalnych bohaterów w komiksach

5Color Kid


lg_ae8fcd2cad52-colorkid
Pomimo odrzucenia Color Kid pozostał w tęczowym nastroju.

Ulu Vakk, mieszkaniec planety Lupra był asystentem pewnego naukowca w XXX wieku. Podczas pracy w laboratorium, został porażony tęczą z innego wymiaru. Dzięki temu wydarzeniu został obdarzony najbardziej nieprzydatną z supermocy – potrafi zmienić kolor jakiejkolwiek rzeczy. Byłby wspaniałym nabytkiem każdej ekipy remontowej. On jednak nie chciał zostać bohaterem „Usterki”, marzyła mu się kariera superbohatera.

Color_Kid_01
Aż strach się bać.

Co robi się w takiej sytuacji? Oczywiście zgłasza się na kasting do Legionu Superbohaterów. Niestety tam spotkało go wielkie rozczarowanie, okazało się, że krótkowzroczni członkowie tego zespołu nie docenili jego mocy. Wtedy  dołączył do innych podobnych mu odrzutków, tworząc Legion Zastępczych Superbohaterów. Moim zdaniem dobrze, że się nie dostał do Legionu. Zginąłby pierwszego dnia i tyle by było z jego supebohaterowania. A tak może teraz występować w kreskówkach DC i udawać, że jest czymś więcej niż człowiekiem sprayem.

4Bouncing Boy


bouncingboy0Poziom absurdu na naszej liście będzie teraz już tylko wzrastał. Kolejny superbohater to nikt inny niż Bouncing Boy, czyli Odbijający się chłopak. W XXX wieku zapomniano chyba o BHP, bo to kolejny bohater który powstał przez błąd naukowca. Chuck Taine przez pomyłkę napił się specjalnego płynu zamiast napoju gazowanego i uzyskał supermoc – nadmuchania własnego ciała jak piłki i odbijania się. Też próbował dostać się do Legionu Superbohaterów, dwa razy się nie udało, ale do trzech razy sztuka. Chuck został członkiem Legionu i czuł się tam bardzo dobrze. Teraz jest wykładowcą w Akademii Legionu.

3Matter-Eater Lad


5458368-img_5404
Żelazo jest bardzo ważne dla organizmu.

Kolejny członek Legionu. W XXX wieku dzieją się dziwne rzeczy. Co oni jedzą, czy woda jest zatruta, a może to wina smogu w powietrzu? Nie wiem, w każdym razie Matter-Eater Lad, czyli Jedzący Materię Koleś ma jedną moc. Może zjeść każdy materiał: metal, ziemię, ścianę. Dosłownie wszystko. Jednak wiąże się z nim smutna historia. Na jego rodzinnej planecie Bismoll, pewien mikrob sprawił, iż całe jedzenie stało się trujące. Więc mieszkańcy planety wyewoluowali i posiedli możliwość jedzenia innych niejadalnych do tej pory rzeczy. Ciekawe jak na tej planecie wyglądają supermarkety?

Naprawdę jestem zdziwiony jakie pomysły mieli scenarzyści w latach 60-tych. Tworzyli najdziwniejsze postaci i moce. Niektórzy z ich są aktywnymi bohaterami. Nie mają swoich własnych tytułów, ale pojawiają się, np. na równoległych Ziemiach, w przyszłości czy w lekko uwspółcześnionych wersjach. Matter Eater Lad pojawił się łącznie w 214 zeszytach przeróżnych komiksów. Oznacza to, że musiał być popularny. Więc nie tylko twórcy byli szaleni, ale czytelnicy także.


Pages ( 3 of 4 ): « Poprzednia 12 3 4Następna »

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.