herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Transmetropolitan. Tom 3-recenzja

11696157o.jpg

Pierwsze dwa tomy wydanego u nas nakładem Egmontu, Transmetropolitan były prześmiewcze, trochę obrazoburcze i pełne jadu wylewanego na wszelkie przejawy ludzkiej głupoty i braku samodzielnego myślenia. Takie podejście do przedstawionych zdarzeń pozwala na pokazanie w krzywym zwierciadle naszego skomputeryzowanego i skretyniałego świata polityki i mediów oraz wad konsumpcyjnego życia.

Tom trzeci kontynuuje tę tradycję. Jest wesoło, strasznie, a z każdej strony ktoś czyha na  naszą prywatnosci chce coś nam sprzedać, wcisnąć lub wciągnąć od nas pieniądze w inny sposób.

CZYTAJ TAKŻE: Transmetropolitan. Tom 1-recenzja

Krzywe zwierciadło

Przerażające jest, z jaką dokładnością komiks z końca ubiegłego wieku oddaje naszą współczesna rzeczywistość. Od ludzi niewyciągających nosa ze swoich smartphonów, bo sztucznie uśmiechających się świętoszkowatych polityków, którzy ukrywają tajemnice o wiele gorsze niż płacenie służbową kartą za ośmiorniczki.

To już przestaje być satyra, a zaczyna być przewidywanie przyszłości. Kierunek, w jakim podąża nasza cywilizacja od wielu lat uznawany jest za niezbyt pozytywny. Co rusz wybuchają nowe lokalne wojny, którymi nikt się nie przejmuje, wielcy gracze wykorzystują cierpienie innych do własnych celów, media karmią nas mieszanka celebryckich newsów i ostrzeżeń przez wielkimi zagrożeniami dla naszej cywilizacji, Wiadomo, najlepiej sprzedaje się seks i przemoc, okraszone paranoją i strachem.

Taki jest nasz świat, przyszło nam w nim żyć i możemy poddać się i płynąc jak śmieć z nurtem lub przeciwstawić się i brnąc pod prąd, bez żadnej gwarancji sukcesu. To właśnie robi Pająk Jeruzalem. Pokazuje ludziom, zobaczcie to jest złe, ale na tyle spowszedniało, że uznajemy to za normę, zróbmy z tym coś.

Cyfrowe sumienie

Wbrew swoim zamiarom Pająk stał się sumieniem swojego miasta. Wydaje się, że tylko on ma na tyle zachowaną wrażliwość, iż okrucieństwa i przewiny polityków, biznesmenów oraz innych ludzi establishmentu kłują go w oczy.

Jest jak samotny głos podczas burzy, jednak tak długo wołał, iż nagle ludzie zaczęli go słuchać. Głos jednego szalonego uzależnionego od narkotyków, onanizmu i wielu innych gorszych rzeczy łysego świra zaczyna coś znaczyć i ludzie zauważają, że coś jest nie tak. Podejmują próby, by to zmienić  i jest to właśnie zasługą Pająka.

CZYTAJ TAKŻE: Transmetropolitan. Tom 2 – recenzja

Z kogo się śmiejecie… z siebie się śmiejecie

Z całej serii Transmetropolitan wyłania się bardzo smutny obraz ludzkości. Ze wszystkimi swoimi wadami, ułomnościami, słabościami oraz okrucieństwami. Pająk to widzi i cierpi, w gruncie rzeczy poszukuje dobra i piękna Marzy o powrocie do swojego domu w górach, jest w żałobie po stracie bliskiej osoby, krótko mówiąc nie jest takim sukinkotem jakby chciał, żeby go ludzie widzieli.

Ten komiks mógłby równie dobrze powstać dziś, nadal jest aktualny i pokazuje problemy, z którymi my zmagamy się dziś. Dlatego warto przeczytać całą serię i pozwolić sobie na refleksję nad naszym światem, kulturą i tym gdzie zmierzamy jako cywilizacja.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.

 

 

 

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.