herozone

blog o komiksach i superbohaterach

RECENZJE

Wonder Woman

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=VSB4wGIdDwo[/embedyt]

Powiew świeżości w męskiej szatni

Po dość dobrym moim zdaniem Batman V Superman ii dużo gorszym, ale nadal przyjemnym do oglądania Suicide squad, wszyscy czekali z niecierpliwością na kolejny film z DCEU. Wybór padł na Wonder Woman. W 2015 roku Patty Jenkins została wybrana na reżysera filmu na podstawie scenariusz Allana Heinberga, nad którym pracowali także  Zack Snyder, Geoff Johns and Jason Fuchs. Zdecydowana, że powstający film będzie prequelem Batman v Superman, że akcja będzie toczyć się w czasie I Wojny Światowej. Jako inspirację reżyser podawała przygody Wonder Woman stworzone przez jej twórcę, Williama Moultona Marstona w latach 40. XX wieku oraz  przełomowe prace  George`a Pereza z lat 80., kiedy to bardzo zmodernizował postać WW. Widać także w postaci wpływ rebootu DC New 52, np. fakt, że  Diana jest córką  Zeusa. Bardzo widoczne są także nawiązanie do Supermana  Richarda Donnera.

I to wszystko daje na ekranie znakomity efekt. Film ma o wiele lżejszy ton niż poprzednie filmy, pomimo o wiele bardziej poważnej tematyki. Jest w nim miejsce na żart, na kilka wesołych, nawet komicznych scen. Jenkins udowadnia, że film o superbohaterach nie musi być do bólu poważny. Diana jest bohaterką z krwi i kości, ale znajduje czas na zachwycanie się nowo poznanym miejscem, rzeczami, które widzi po raz pierwszy. Jeżeli miałbym przywołać jakiś obraz  z tego filmu, to jest to uśmiechająca się Gal Gadot. Pomimo wszystko zawsze pozostaje pozytywna, choć dziwi ją nienawiść, jaka potrafi gnieździć się w człowieku, to zawsze wierzy w ludzi. W to, że w gruncie rzeczy jesteśmy dobrzy. Po prostu ciszy się życiem. Jest taka wspaniała scena, która to ilustruje. W dopiero co wyzwolonym przez WW miasteczku mieszkańcu urządzają zabawę. Diana wraz ze Steve’em Trevorem także tańczą. Wyobrażacie sobie np. Batmana i Catwoman tańczących w trylogii Nolana? No właśnie. Wonder Woman jest jak otwarte okno w szatni, wszystkie stare i zatęchłe zapachy zastępuje powiew świeżego i czystego  powietrze. Wszystko znowu pachnie jak nowe.

Panowie, patrzcie i uczcie się

Wonder Woman została dobrze przyjęta przez krytyków, bez wątpienia jest to najlepszy film z dotychczasowych filmów z DCEU wspaniała reżyseria  Jenkins, która potrafi postawić na swoim  i  trzymać się swojej wizji, a jeżeli studio na to nie pozwala, to nie idzie na kompromis i odchodzi (tak było w przypadku Thor Dark world). Wyśmienicie zagrane role przez  Gadot i Pine`a, jest między nimi prawdziwa chemia, widać, że oboje się lubią i dobrze im się współpracowało.  Film jest szczery, ekscytujący i niesiony przez wspaniałą grę  Gal Gadot. Jenkins bardziej kierowała się w stronę starych filmów o Supermanie niż trylogii Nolana o Batmanie. Bardzo podoba mi się też odwrócenie ról, gdzie WW jest głównym bohaterem a Steve Trevor jest jej dopełnieniem. I ta rola mu odpowiada, godzi się z tym. Nie przeszkadza mu, że kobieta może więcej od niego, bo jest pewien swojej męskości nie musi niczego udowadniać. Jest jej przewodnikiem po nieznanym jej świcie, opiekuje się nią, ale nie traktuje jej z góry. Diana jest bohaterska, inspirująca, współczująca, a przy tym jest bardzo prawdziwa, cóż na tyle prawdziwa, o ile na to pozwala konwencja filmu o superbohaterach.

Jenkins osiągnęła coś bardzo rzadkiego w obecnej erze wielkich superprodukcji hollywoodzkich, Wonder Woman nie sprawia wrażenia, że to kolejny rozdział w ciągle rozrastającej się palecie marketingowych okazji. To jest po prostu film. I do tego dobry. Oglądając ten film miałem nieodparte wrażenie, że coś podobnego już widziałem. I rzeczywiście, bardzo podobny zabieg zrobił Marvel ze swoim Kapitanem Ameryką w pierwszej części jego przygód. Odtworzenie pewnej epoki w sposób przystępny dla współczesnego widza. Ekipa pracująca przy WW pokazała Londyn początku zeszłego wieku, Pola bitewne Belgii, czy Turcję w czasach Imperium Otomańskiego w sposób świeży i ciekawy. Każda lokacja czemuś służy, nie jest tylko ładnym tłem. W gruncie rzeczy jest to film wojenny. Pokazuje on okropności wojny, mamy tutaj uchodźców, gdzie Diana po raz pierwszy  doświadcza do czego zdolni są ludzie, coś takiego nie często pojawia się w filmach tego gatunku. Obecna jest tutaj wojenna przemoc, ale najważniejsza jest walka, jaka toczy się w Dianie. Sceny walk są porywające, ale są też poruszające, ponieważ WW walczy po to, żeby wojnę zakończyć, a nie ją przedłużać. WW chce miłością pokonać zło i wiem jak to naiwnie brzmi, ale Diana jest cudownie naiwna, i ta jej cecha pozwala jej przeć do przodu. Od kilku lat nie mieliśmy tak dobrego filmu o superbohaterach. A powierzenie reżyserii Patty Jenkins, pokazuje jak wiele zaczyna zmieniać się w Hollywood w kwestii kobiecych reżyserów. Teraz będzie więcej pań za kamerą, i to dobrze, bo wnoszą one ze sobą zupełnie inną estetykę i postrzeganie bohaterów.

Odtwarzająca tytułową rolę Gal Gadot jest Wonder Woman, to przypadek podobny do Heath`a Ledgera, który był, stał się jednym z  Jokerem u Nolana. Tutaj jest podobnie: Gadot to Diana i Diana to Gadot. Udało jej się doskonale uchwycić i oddać charakter postaci, jej uporczywie pozytywne podejście do życia. Ona wierzy w większe dobro, jej przekonanie, że potrafi ocalić świat jest silniejsze od czegokolwiek innego. Ale jednocześnie Gadot jest autentyczna, zabawna, jest ciepła, jest dobrym duchem tego filmu. Scena na ziemi niczyjej pokazuje WW jako potężną, ale współczująca bohaterkę i przywódczynię na równi z tymi męskimi bohaterami, którzy są idolami widzów na całym świecie.

DC – Nowa nadzieja.

Bardzo łatwo było można zepsuć ten film. Źle dobrana obsada, pośpiesznie napisany scenariusz, który byłby tylko wprowadzeniem do Justice League, skupienie się na wątku romansowym i katastrofa gotowa. Zamiast tego mamy bardzo dobry film, o I Wojnie Światowej, przygodach grupy awanturników i o bardzo pozytywnej superbohaterce. Po obejrzeniu tego filmu czułem się lepiej niż przed, nie czułem się oszukany przez twórców, naciągnięty, tylko po to żeby zobaczyć kolejny rozdział sagi. Film ogląda się z przyjemnością i polecam go każdemu.Wonder Woman pojawi się jeszcze w kilu filmach i nie mogę się już tego doczekać. Jeżeli od teraz filmy z DCEU będą robione w ten sposób to jestem spokojny, bo nic złego się nie stanie. Diana stoi na straży.

Moja ocena 5/5.

3 COMMENTS

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komiksami i superbohaterami interesuję się od dziecka. Postanowiłem rozwijać swoją pasję oraz dzielić się nią z innymi. W ten sposób powstał projekt Herozone. Zapraszam do lektury, do komentowania i do wspólnego delektowania się światem superbohaterów.